Czy można jeść zupę przez słomkę?

Jak myślicie – można jeść zupę przez słomkę? Pyza postanowiła to dzisiaj sprawdzić. Dla ścisłości dodam, że była to zupa krem z marchewki. Moja pierwsza myśl jak odłożyła łyżeczkę i sięgnęła po słomkę? Przecież to zupa! Tak się nie robi! Zaraz pójdzie do przedszkola i nie będzie mogła tak cudować! Ale zanim zdążyłam coś powiedzieć przyszła refleksja. No bo w sumie czemu nie. Rano piła przez słomkę wodę, teraz wpadła na pomysł, że zupę też można. Fajnie, że jest pomysłowa. Na dostosowywanie się do wszelkich  zasad jeszcze będzie czas. Zresztą jakby wszyscy robili wszystko tak jak inni to nigdy nie wyszlibyśmy z epoki kamienia łupanego, a może nawet byśmy do niej nie dotarli.

Uważam, że dziecięca pomysłowość i wyobraźnia mają ogomną moc i należy je wspierać (a już napewno ich nie hamować), oczywiście o ile to, co się dzieje nie jest niebezpieczne. Jak to robić? Cóż ja mogę odpowiedzieć – przecież jestem MaMolem – oczywiście, że za pomocą książek! No ok, nie tylko książek, ale między innymi ich. Całkiem niedawno pisałam o dwóch książkach Wydawnictwa Tadam i dzisiaj znów będzie o książce od nich. Nic na to nie poradzę, bardzo mi się podoba co robią!

Duszan, bo taki tytuł ma książka, to lektura obowiązkowa nie tylko dla dzieci (tych nieco starszych, na Pyzę jeszcze poczeka), ale też dla dorosłych. Dzieciom przede wszystkim pokazuje siłę wyobraźni, w czym zdecydowanie pomagają piękne ilustracje. Dorosłym przypomina o świecie, który gdzieś tam zgubili dorastając. Przypomina też, że dzieci do rozwoju potrzebują wolności i zaufania ze strony dorosłych, a także wsparcia. Porusza kwestię podcinania dzieciom skrzydeł, wmawiania że czegoś nie potrafią tak mocno, że w końcu same w to wierzą. Bardzo trudno jest coś takiego naprawić (wiem z autopsji). Ale można. A gdy damy im to wszystko, tę wolność, wsparcie, zaufanie, to one w zamian dadzą nam dużo więcej. I być może zaproszą do swojego świata, a nawet pomogą odnaleźć drogę do naszych własnych, zagubionych, dziecięcych światów. Pamiętacie swoje?

„-Nie mogę chłopcy, ja należę już do innego świata, tamten jest zarezerwowany wyłącznie dla was. Poznałem podobne miejsce, kiedy byłem młodszy. Kiedyś wy też zgubicie do niego drogę, ale nie zapominajcie o nim i wracajcie tam w swojej wyobraźni. To jedno z najpiękniejszych miejsc.”

ps
Jedną z rzeczy, które tak lubię w macierzyństwie jest to, że znowu mogę oglądać świat oczami dziecka, robić rzeczy których „nie wypada” dorosłemu i naprawdę dobrze się bawić. Odkrywać świat na nowo, być tu i teraz – bo dzieci sa tu i teraz (czasem to „teraz” jest w świecie wyobraźni, ale nadal nie gdzieś w bardzo odległej przyszłości). No i oczywiście czytać książki dla dzieci!

Książka: Duszan
Autor: Antonina Todorović
Ilustracje: Dorota Wojciechowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo TADAM

1 thought on “Czy można jeść zupę przez słomkę?

  1. Też uważam że że dziecięca pomysłowość i wyobraźnia mają ogromną moc i należy je wspierać. To je znacznie bardziej rozwija i są bardziej pomysłowe w przyszłości. Ponad to są bardziej otwarte.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *