Blast from the past

Są takie książki z dzieciństwa po które nadal sięgacie? Może pamiętacie takie, do których macie sentyment ale nie możecie ich już nigdzie znaleźć?

To wpis, który zaczął powstawać pod wpływem rozmów, między innymi, z Martą i Gosią. Marta mówiła o tym, że szuka książki, którą pamięta z dzieciństwa i chciałaby ją teraz podarować swojemu synkowi. A Gosia wiedząc, że mam bzika na punkcie książek dla Pyzy, podesłała zdjęcia swojej starej książeczki, którą teraz czyta jej córeczka (poniżej jedno z nich).

fot. Gosia T.
fot. Gosia T.

Mnie książkowe wspomnienia dopadły jak zobaczyłam nowe wydanie serii „Poczytaj mi mamo”.  Z każdą przewracaną kartką robiło mi się cieplej na sercu i wracało coraz więcej obrazów z przeszłości. Zobaczyłam swoją pierwszą sypialenkę z półeczką na książeczki, sad koło domu, wędzarnię (na półpiętrze?), charakterystyczny wzór na obiciu foteli. Przypomniało mi się że bałam się tego co jest za jednymi z drzwi w mojej bawialni (tak, przez jakiś czas miałam sypialnię na piętrze i bawialnię na parterze domu w którym przez parę lat mieszkaliśmy). Nawet przypomniał mi się indyk sąsiadów, który ganiał nas z gulgotaniem i to, że ktoś wsadził rękę do otworu wylotowego w pompie na podwórku (ja? może ktoś inny?) i nie mógł jej wyciągnąć. Każdy kolejny obraz wyłaniający się zakamarków pamieci przywoływał następne. Niesamowite uczucie!

Oczywiście, że postanowiłam kupić to wydanie Pyzie. Nie wszystkie tomy od razu, bo na część jest jeszcze za mała, innych po prostu nie pamiętam i nie wywołują takiego sentymentu. Poza tym przyjemności należy sobie dawkować 😉

I tak, jako pierwsze, trafiły do nas księgi 1 i 2. Na pewno będziemy uzupełniać kolekcję o pozostałe, bo przecież nie tylko o moje sentymenty tu chodzi!

Pamiętacie te charakterystyczne rysunki na okładkach serii? W nowym wydaniu, mimo zmienionego formatu, zachowano oryginalne okładki – dla młodych czytlników nie będą one miały większego znaczenia, ale rodzicom na pewno pomogą cofnąć się w czasie. Nawiasem mówiąc – też zastanawialiście się jako dzieci dlaczego tylko „Poczytaj mi mamo”? A tata to co?!?

W każdym tomie znajdziecie 10 różnych utworów, różnych autorów, w różnej formie, z różnymi ilustracjami. Niektóre z nich może nieco trącą myszką, inne są ponadczasowe. Może nie wszystkie przypadną Wam do gustu, ale i tak warto! Seria jest też uzupełniona tomami bardziej jednorodnymi, na przykład tylko z opowiadaniami o kocie Filemonie (który już również znalazł się w naszej kolekcji).

Na razie interesujące dla nas są głównie wiersze (na przykład „Daktyle” z tak charakterystycznymi ilustracjami E. Lutczyna, czy „W aeroplanie”) i opowiadania o kocie Filemonie, które mają bardzo przyjemny do czytania na głos rytm. Na inne z pewnością przyjdzie jeszcze czas.

Książki oficjalnie zostały kupione dla Pyzy. Czasem jednak sięgam po nie i przeglądam dla własnej przyjemności… Ze względu na wspomnienia, ze względu na ilustracje. Dociera do mnie jak dużo dało mi to, że od zawsze miałam kontakt z książkami,  jak ważne dla mnie było i jest obcowanie z nimi…

Wracając do ilustracji – spójrzcie sami:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pamiętacie je? A może też już macie którąś z tych książek w swojej biblioteczce? Napiszcie, które z nich przywołują najlepsze wspomnienia!

4 thoughts on “Blast from the past

  1. Też mnie te książki rozczulają i planujemy kupić. W domu mamy jeszcze jedną oryginalną z tej serii, to „Zarozumiała łyżeczka” też z ilustracjami Lutczyna. Synkowi się bardzo podoba.

  2. Tak! To niesamowite uczucie wracać do książek z dzieciństwa. Tak naprawdę to ilustracje zapisały mi się mocno w pamięci. Jak zobaczyłam stronę z „Chcę mieć przyjaciela” (tę z dwiema dziewczynkami) to aż coś mi w sercu drgnęło…
    Za mną chodzi też bajka-opowiastka, którą moja mama mi opowiadała jak miałam kilka lat. Pamiętam doskonale, że nosiła tytuł „O dziewczynce, która różyczkami się śmiała i perełkami płakała”. Ale (o zgrozo!) moja mama jej już nie pamięta… I nigdzie nie mogę jej znaleźć, a strasznie chciałabym do niej wrócić. 🙁

    1. Znalazłam ją dla Ciebie w czeluściach internetu 🙂 Chcesz? Napisz wiadomość na FB to wyślę bo tutaj pliku nie wkleję 🙂
      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *