Trzy psy w biznesklasie

Całe życie byłam otoczona psami. Gdy byłam małym dzieckiem w domu była wyżlica i jamniczka, u babci dobermanka. Później pojawiały się kolejne psy, następny wyżeł, terier, u babć różne kundelki i jeden golden retriever. Pamiętam je wszystkie. Zawsze były traktowane jak członkowie rodziny. Tak się zdarzyło, że w czasie pobytu za granicą – długiego, aczkolwiek […]

Rok w przedszkolu

Wczoraj zaczął się rok szkolny, Pyza powinna pójść do przedszkola, a tu niespodzianka… Dziecko, które właściwie nie choruje, od soboty ma katar i kaszle. No to siedzimy w domu i czekamy na poprawę. Stresu dużego nie mamy bo Pyza była już kilka razy na adaptacji w sierpniu i obyło się bez dramatów, a wręcz przeciwnie, […]

Dziewiętnaście lat później…

Dziewiętnaście Lat Później Jesień nastała nagle w tym roku. Ranek pierwszego września szeleścił jak jabłonie, podczas gdy mała rodzinka przeciskała się przez zatłoczoną ulicę, w kierunku wielkiego dworca, opary z rur wydechowych i oddech pieszych iskrzyły się jak pajęczyna w zimnym powietrzu. Dwie duże klatki świergotały na obciążonych wózkach, pchanych przez rodziców; sowy wewnątrz nich […]

Czy można jeść zupę przez słomkę?

Jak myślicie – można jeść zupę przez słomkę? Pyza postanowiła to dzisiaj sprawdzić. Dla ścisłości dodam, że była to zupa krem z marchewki. Moja pierwsza myśl jak odłożyła łyżeczkę i sięgnęła po słomkę? Przecież to zupa! Tak się nie robi! Zaraz pójdzie do przedszkola i nie będzie mogła tak cudować! Ale zanim zdążyłam coś powiedzieć […]

Wyspa lodu i ognia

Lubię czytać książki o miejscach w których jestem, byłam, albo bardzo chciałabym być. I nie chodzi mi o przewodniki (choć i do tych zaglądam), ale o książki pisane przez miejscowych pisarzy albo wszelkiego rodzaju reportaże. Dawno, dawno temu udało mi się spełnić swoje podróżnicze marzenie i odwiedzić Islandię. Spędziłam tam sporo czasu realizując projekt badawczy, […]

Tadam!

Już jakiś czas temu, w Poznaniu, odbyły się Targi Książki dla Dzieci. Bardzo chciałam jechać, ominęły mnie w zeszłym roku, więc w tym nic nie mogło mi przeszkodzić. Iiii.. Nieco się zawiodłam. Niewykluczone, że problem w tym, że była to sobota, no ale jednak. Było tłoczno, ciasno, ciężko było dopchnąć się do stanowisk z książkami, […]

Podróż do krainy wyobraźni

Czy już mówiłam, że mam bzika na punkcie książek ilustrowanych? No mam. I dobrze mi z tym! Fala się Wam spodobała, więc pokaże Wam dzisiaj inny skarb z Pyzy i mojej kolekcji. Słyszeliście kiedyś o Medalu Caldecotta? Jeśli nie to koniecznie to nadróbcie, na przykład zaglądając tutaj. W skrócie jest to nagroda przyznawana autorom najciekawszych książek […]

Pokolorujmy im wakacje!

Jadę na wakacje! Jak fajnie! Nareszcie będę w miejscu, gdzie codziennie będę mieć co jeść, co ubrać, gdzie nie będzie nade mną wisiało widmo wojny i biedy. Będzie tam bieżąca woda w kranie i jezioro za oknem. Będziemy się kąpać, jeździć na wycieczki… Całe dwa tygodnie!!! Jak się domyślacie to nie o mnie. Ja to […]

A gdy pada deszcz… budujemy!

Przewidując, że na wakacjach nie zawsze będzie słonecznie, przez ponad dwa tygodnie przed wyjazdem zbierałam różne różności, które pozwolą nam przetrwać deszcz na niewielkim metrażu z energiczną dwulatką. Ukryłam w bagażniku auta nowe farby, pisaki, kredki, kolorowanki, puzzle i różne inne cuda. W którymś ze sklepów podczas zbierania deszczowego zestawu ratunkowego zauważyłam też klocki, podobne do takich […]

Pyza, morskie fale i wyjątkowa książka…

Jak wiecie (albo nie wiecie) niedawno wróciliśmy z wakacji nad morzem. To nie było pierwsze spotkanie Pyzy z wielką wodą, bo od pierwszych dni życia miała z nią do czynienia, ale na pewno tym razem najekspresyjniej wyrażała swój zachwyt ogromem wody i piasku. Bawiłyśmy się przednio, codziennie (nawet w niekoniecznie „plażową” pogodę) wychodziłyśmy nad wodę. […]